Kamionna 801 m n.p.m. – Beskid Wyspowy
Choć śnieg przykrył Polskę to my jeszcze wspominamy niedawną trasę na wieżę widokową przy szczycie Kamionna, który leży na wysokości 801 m n.p.m. Cała trasa w obie strony to ok. 8,5 kilometra więc trzeba przygotować sobie kilka godzin na spacer, odpoczynek i powrót.
Wycieczkę zaczęliśmy z parkingu w miejscowości Żegocina (49.8041079, 20.4178950), który znajduje się po drugiej stronie delikatesów spożywczych (parking darmowy ze sporą ilością miejsc). Początkowo trasa prowadzi przy drodze głównej gdzie po 5-ciu minutach skręcamy w prawo drogą do góry miedzy budynkami. Trasa przez jakieś 20-cia kilka minut ciągnie się asfaltem po czym odbijamy w drogę leśną żółtym szlakiem.







Dalsza trasa to tak naprawdę ciągła wspinaczka. Szlak cały czas prowadzi w górę między strzelistymi drzewami, które cieszą swoimi kolorami zwłaszcza, że to już druga dekada listopada.
















Po około dwóch godzinach doszliśmy do pierwszej otwartej przestrzeni przy wyciągu narciarskim. Na ten dzień wyciąg był nieczynny więc spokojnie można było poszwendać się wokół niego i rzucić okiem na otaczające okoliczności przyrody.






Spod wyciągu kamienno-gliniastą drogą ruszyliśmy pod punkt docelowy, który prowadził przez wieżę widokową, a którą minęliśmy aby zostawić ją na deser. Ta część to jakieś 20 minut drogi.


Szczyt Kamionnej położony nieco nieco niżej niż sama wieża widokowa na polanie, której kształt i wielkość idealnie widać z samej wieży. Można tu odpocząć przy drewnianym stoliku, oczyścić nieco buty z błota odznaczyć kolejny punkt w książeczce zdobywanych szczytów Beskidu Wyspowego.





Dojście od oznaczenia szczytu pod wieżę łatwe nie było – nie dlatego, że to wzniesienie ale dzień po deszczu zrobiła się taka ślizgawka, że nie trzeba było śniegu aby zjechać na tyłku. Na szczęście te mniejsze jak i te większe drzewa, znajdujące się na wzniesieniu pomogły się wdrapać bez efektownego zjazdu.
Ta wieża widokowa to dość nowy twór, który niedawno został oddany do użytku co było widać po jej stanie – można było poczuć jeszcze zapach impregnatu chroniącego barierki. Aby wejść trzeba pokonać nieco ponad setkę schodów ale naprawdę warto gdyż widoki są fantastyczne.











Po zejściu z wieży postanowiliśmy się posilić przy jednym z dwóch zamontowanych pod nią stołów, które pomieszczą kilkanaście osób. Co prawda ich forma/kształt mógłby być lepszy (bardziej funkcjonalne) ale nie ma co narzekać bo przynajmniej jest cokolwiek.
Choć sama trasa nie jest zbyt urokliwa pod względem widoków to całkiem przyjemna, która w gorące letnie dni da schronienie w cieniu drzew, a jesienią ubarwi wspinaczkę.
I jeszcze jedno: w okolice wieży można podjechać samochodem gdzie dojście zajmuje – podobno – 10 minut więc…. każdy wybierze co lubi 😉






Zgodnie z Ustawą o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 roku (Dz.U.94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U.94 Nr 43 poz.170) kopiowanie czy wykorzystanie zdjęć zamieszczonych na niniejszej stronie bez naszej zgody jest zabronione.


