Gorc 1228 m n.p.m. – Gorce
Wycieczka na Gorc (1228 m n.p.m.) to jeden z ostatnich naszych szlaków tej kolorowej jesieni. Niestety na chwilę obecną pozostały nam trasy w zimowej scenerii albo czekać do wiosny i wtedy znów ruszyć. Tak czy inaczej choć nie jesteśmy sympatykami białego puchu to kto wie czy jeszcze gdzieś w tym roku nie poniosą nas nogi.
Wejście na szlak jest zaraz przy płatnym parkingu – współrzędne: 49.5933188, 20.2350090 – który za cały dzień postoju, zredukuje naszą zawartość portfela o 20 zł. Aby przejść całą drogę tam i z powrotem musicie przeznaczyć na to ok. 5 godzin spokojnego marszu – jakieś 5 km w jedna stronę.




Początek drogi to aslfaltowa część przechodząca później w drogę kamienisto-żwirową, aż do trasy z podłożem stricte leśnym więc i liście, i glina, i ziemia – do wyboru do koloru.



Trzeba przyznać, że trasa jest dość urozmaicono bo idziemy nie tylko lasem ale i otwartymi przestrzeniami, które pozwalają nam na podziwianie krajobrazu rozciągającego się z terenu Gorczańskiego Parku Narodowego.






Im wyżej jesteśmy na szlaku tym kolorystyka i zróżnicowanie roślinności pokazuje swoją moc. Zielony, żółty, pomarańczowy, czerwony oraz brązowy kolor wraz z ich odcieniami to dominujące barwy jakie nas otaczają i choć pomimo zachmurzenia tego dnia, to również i czasami błękit nieba udało się nam złapać.















Po ok. dochodzimy do tabliczki informującej nas, że jesteśmy na terenie Gorczańskiego Parku Narodowego, a chwilę później wchodzimy na otwartą przestrzeń czym jest Polana Świnkówka. Można tu chwilę odpocząć i popodziwiać krajobraz nie tylko Gorc ale też – jeżeli będzie pogoda – i Tatr.









Gdy się nieco posililiśmy, a chmury zaczęły co raz bardziej przykrywać niebo, ruszyliśmy w dalszą trasę na kolejny punkt widokowy -Gorc Kamienicki – zanim osiągniemy zaplanowany cel. Jakieś pół godziny przed szczytem znajdujemy się na otwartej przestrzeni polany widokowej, która raczy nas pejzażami z prawej i lewej strony naszej drogi. Chętni mogą po drodze na polanę wstąpić do Bacówki.







Ostatni etap naszej drogi to wspinaczka po kamienisto-błotnistej trasie, która prowadzi pod wieżę widokową na Gorcu. Pod wieżą można odpocząć na drewnianych ławach lub ogrzać się przy ognisku, które przy naszym wejściu było rozpalone w dwóch przygotowanych do tego celu miejscach – przygotowanych raczej przez turystów, a nie sam park.








Na szczyt wieży prowadzą zabudowane drewniane schody dzięki czemu osoby z lękiem wysokości bez większych problemów powinny wejść na samą górę. Po dotarciu na ostatni schodek pozostaje nam już tylko zacząć podziwiać widok na Tarty, Beskidy i Pieniny – oczywiście jeżeli tylko pogoda na to pozwoli. Jeżeli przed wyjazdem na szklak chcielibyście zobaczyć jakie warunki panują przy wieży widokowej to możecie wstąpić pod ten LINK i rzucić okiem na widok z kamery zamontowanej na wieży (ostatnie kamera z linku).









Po zejściu z wieży mieliśmy jeszcze możliwość chwilowego ogrzania się przy ognisku, przy którym kilku sympatyków pieszych wycieczek przypalało na patykach kawałki smacznie pachnącej kiełbasy 😉
Polecamy wszystkim ten szlak, gdyż naprawdę jest bogaty w różnorodność terenu oraz widoków, a także jego trudność należy przyjąć w stopniu umiarkowanym.











Zgodnie z Ustawą o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 roku (Dz.U.94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U.94 Nr 43 poz.170) kopiowanie czy wykorzystanie zdjęć zamieszczonych na niniejszej stronie bez naszej zgody jest zabronione.


