Praga w dwa dni – dzień pierwszy
Nie da się ukryć, że dwa dni to stanowczo za mało aby nacieszyć się Pragą i zobaczyć jej wszystkie atrakcje. Myślę, że i tydzień będzie mało niemniej jeżeli mamy ograniczone możliwości czasowe to warto właśnie choć na ów dwa dni odwiedzić to przepiękne miasto.

Kiedy byliśmy ostatnim razem w Pradze – a było to jakieś 20 lat temu podczas kongresu salsowego gdzie robiliśmy fotorelację dla serwisu poświęconemu salsie kubańskiej – w pierwszym momencie Praga zrobiła na nas średnie wrażenie. Brudno, szaro i masa narkomanów, którzy wynurzali się z każdego ciemnego miejsca. Na szczęście nasze odczucia skończyły się w kolejnych dniach kiedy to zobaczyliśmy tę piękniejszą część Pragi niemniej wrażenia „ciemnej strony” zostały. Nie wiedzieliśmy czy ten klimat w dalszym ciągu trwa, czy jednak jest lepiej i wieczorny spacer przez miasto nie będzie się wiązał z widokiem zużytych strzykawek i wypełzających z ciemnych zakamarków stworów chętnych zapodania w żyłę kolejnej działki środka niwelującego obcowanie z rzeczywistością.
Przyjechaliśmy wieczorem więc ciężko było ocenić jaka jest Praga w 2023 roku zwłaszcza, że nasz hotel znajdował się jakieś 25 minut na piechotę od ścisłego centrum. Co prawda był przy jednej z głównych ulic niemniej klimat mroku zaczynał przypominać poprzednie odwiedziny w Pradze. Dodatkowo sam hotel – jakby to napisać – był dość oszczędny w wystroju i nowoczesnym klimacie co potęgowało odczucie peerelowskiego świata, który znamy z własnego podwórka niemniej taką miejscówkę wybraliśmy ze względu na założenia, iż będzie ona tylko miejscem do spania więc nie będziemy tu narzekać i wydawać niepotrzebnie zbyt dużo pieniędzy (ok. 400 zł. za noc). Dodatkowo – na szczęście – blisko hotelu było jeszcze jedno wolne miejsce w płatnej strefie parkowania więc zostawiliśmy auto, zameldowaliśmy się i poszliśmy coś przekąsić do Maka, w którym podają bezglutenowe hamburgery (pamiętajcie, że po bezglutenowy po czesku to „bez lepku” bo „gluten free” nie bardzo rozumieją. Po mało wyszukanym posiłku wróciliśmy do hotelu i poszliśmy spać zakładając, że za dnia będą znacznie lepsze widoki.
Tak przy okazji to wybierając się autem do Pragi trzeba mieć na uwadze, że praktycznie wszędzie jest strefa parkowania płatna i mimo to jest problem z wolnymi miejscami więc miejcie to na uwadze. Godzina w strefie płatnego parkowania to koszt od 30 do 60 koron za godzinę w zależności od miejsca.

Po lekko deszczowej nocy poranek okazał się całkiem przyjemny, a samo nastawienie typu „z pewną dozą nieśmiałości” zniknęło. Zjedliśmy śniadanko i wyruszyliśmy w miasto.
Zwiedzanie Pragi podzieliliśmy na dwa obszary czyli atrakcje po lewej i prawej stronie Wełtawy patrząc w stronę Pałacu Królewskiego na Hradczanach – pierwszy dzień to lewa strona i jej kilkanaście atrakcji.


Nasze kroki w pierwszej kolejności poniosły nas do Ściany Johna Lennona. Ściana ta powstała w latach 80 zeszłego stulecia będąc formą sprzeciwu przeciw komunizmowi, która została zapełniona graffiti inspirowanymi Johnem Lennonem i fragmentami tekstów piosenek Beatlesów. Ściana ciągle się zmienia dzięki temu, ze każdy może się na niej wyrazić więc na pewno będąc po raz kolejny w Pradze zobaczymy ją zupełnie odmienioną od tego co teraz można było zobaczyć. Wcześniej idąc parkiem mogliśmy zobaczyć jedną z wielu instalacji David Černy, którą są Dzieci z brązu” mające zamiast twarzy kody kreskowe.







Kolejnym miejscem był Kościół Najświętszej Marii Panny pod Łańcuchem. Kościół ten założony został w XII wieku jako świątynia romańska przez Joannitów i należał do zespołu obwarowań ich zakonu. Na ołtarzu głównym znajduje się obraz przedstawiający Madonnę adorowaną przez rycerzy maltańskich autorstwa Karela Škréty.


Przechadzają się malowniczymi uliczkami dochodzimy do Rynku Małostrańskiego na którym znajduje się Kolumna Morowa Świętej Trójcy oraz jeden z najpiękniejszych barokowych obiektów, który każdego dnia odwiedzają setki turystów, czyli Kościół Świętego Mikołaja, za którego budowę był odpowiedzialny Zakon Jezuitów. Stary gotycki kościół istniał do 1737, podczas gdy obok stawiano nową świątynię barokową dzięki czemu powstał potężny jednonawowy kościół, z bocznymi kaplicami i widoczną z dala potężną kopułą o średnicy 17 m. Prace zakończono w 1755 roku i wtedy też świątynia uzyskała swój wystrój wewnętrzny z imponującymi freskami. Koszt zwiedzania to 100 Koron niemniej warto przeznaczyć w budżecie tych kilkadziesiąt złotych aby zobaczyć przepiękne wnętrza tego kościoła.









Udając się w stronę Hradczan docieramy do najwęższej uliczki tego miasta, w której zainstalowano sygnalizatory dla pieszych aby nie spowodować zakleszczenia się w środku gdyż przeciśnięcie się dwóch osób – zwłaszcza z plecakami to karkołomny wyczyn. Na końcu uliczki jest kawiarnia z pięknymi widokami na Pragę. Później mamy jeszcze Plac Maltański, Małostrańska Wieża Mostowa oraz kolejna rzeźba Davida Černego tj. Olewający Politycy sikający w lub na mapę w kształcie Czech.







Hradczany czyli dzielnica na zachodnim brzegu Wełtawy to kompleks zamku praskiego, na który składają się kościoły i pałace. Warto tez dodać, że ze wzgórza rozpościera się malowniczy widok na całe miasto i właśnie na jego tle każdy odwiedzający to miejsce chce sobie zrobić zdjęcie co powoduje mały ścisk przy zabytkowych murach. Nie da się ukryć, że największe wrażenie w tym miejscu zrobiła na nas Złota Uliczka i Katedra św. Wita, w której to znajduje się grób św. Jana Nepomucena. Koszt wstępu to 250 Koron z możliwością wykorzystania w ciągu dwóch dni.




Złota uliczka to małe domki w części wschodniej największego kompleksu zamkowego na świecie, na której możesz poczuć atmosferę codziennego XVI-wiecznego życia. Rezydowali tam złotnicy, a wraz z nimi czeladź i strzelcy zamkowi, czyli po prostu służba, która była niezbędna do funkcjonowania zamku. Zobaczysz, tu jak mieszkało się przed wiekami, zajrzysz do warsztatu złotnika czy laboratorium alchemicznego, średniowiecznej karczmy czy to zajrzysz pod pokrywkę babce zielarce i w karty sławnej wieszczki. Odkryjesz też co gotowano więźniom, którzy byli przetrzymywani w wieży Daliborka. Na koniec odwiedzisz Bazylikę św. Jerzego. Złota Uliczka wchodzi w skład tras zwiedzania Zamku Praskiego gdzie należy wykupić bilet jeżeli chcemy ją zobaczyć w godzinach od 9-16, natomiast w godzinach wieczornych wstęp jest bezpłatny.







Z uliczki przenieśliśmy się do gotyckiej katedry św. Wita. To miejsce gdzie spoczywają najwięksi władcy w historii Czech. Najważniejszą częścią w katedrze jest kaplica św. Wacława, w której złożono czeskie insygnia koronacyjne. W katedrze znajdziemy miejsca pochówków arcybiskupów, książąt, królów i świętych.










Znajdziemy tu również Budynek Prezydencki, Kaplicę Świętego Krzyża i Pałac Hradczański.





Ostatnim punktem wycieczki tego dnia była Wieża widokowa Petřín, która kształtem przypomina paryską wieżą Eiffla, a która znajduje się na wzgórzu Petřín – to jakieś 20 minut od Pałacu Hradczańskiego. Droga biegnie przez park, gdzie wcześniej jeszcze możemy zobaczy Kolumnę Najświętszej Marii Panny, Klasztor na Strahowie oraz rozciągające się winnice na zboczach Hradczan. Wieża została zbudowana z okazji Wystawy Jubileuszowej w roku 1891 jako kopia wieży Eiffla w nieco mniejszej skali, a panoramiczny widok rozciągający się z góry uważany jest za jeden z najpiękniejszych w Pradze co możemy osobiście potwierdzić. Na taras widokowy prowadzi 299 schodów niemniej trud włożony w wyjście wynagrodzą niesamowite widoki. Koszt wejścia to 220 Koron. Jeżeli nie lubicie się wspinać to można wjechać też winda za dodatkową opłatą.















Po całym dniu zwiedzania pozostało jeszcze coś zjeść i przygotować stopy na drugi dzień zwiedzania, na który zapraszamy do osobnego wpisu 🙂

