-
Wrocław w 3 dni – dzień trzeci
Ostatni dzień we Wrocławiu postanowiliśmy spędzić we wschodniej części tego miasta do której udaliśmy się dość wiekowym tramwajem. Nie powiem - to było ciekawe doświadczenie bo jedno z nas nie jechało taki pojazdem już z jakieś 15 lat. Kurczowo trzymająca poręczę ręka, spocona z emocji po ostrych zakrętach i przyśpieszeniach naszego bolida szyn, na szóstym przystanku mogła w końcu rozluźnić uścisk :)


